o Rudim:
Co za gość mowię Wam! Poznalem go w 1998 roku kiedy to trafił do mnie na pierwszy kurs (IDC) instruktorski PADI, który wówczas organizowałem w Szczecinie. Kurs zaliczył jako jeden z lepszych kandydatów, imponując wszystkim swoim profesjonalizmem i entuzjastycznym podejściem do szkolenia.
Namawiałem go wielokrotnie na kontynuacje edukacji instruktorskiej i jak „grochem o ścianę". Nic! Jakby się zatrzymał w swojej drodze rozwoju. Aż pewnego lata jakby zrozumiał że nie rozwinie się dalej bez dalszej edukacji nurkowej. Chłop oprzytomniał i poszedł po całości. Pędzi już od kilku lat z nadrabianiem zaległości. W tej chwili przegonił już wielu swoich kolegów, rozwija się na rożnego rodzaju kursach, włącznie z nurkowaniem i szkoleniem na poziomie technicznego nurkowania. Ukończył nawet seminaria właściwej obsługi klienta i wysokiej jakości szkolenia.
Wyśmienity materiał instruktorski. Cierpliwy, uważny, bardzo bezpieczny i przede wszystkim ma właściwe podejście do osób, które bardzo boją się nurkowania. Już kilkanaście lat na rynku nurkowym w Polsce sprawiło, że wiem, iż Rudi poważnie podchodzi do tematów nauczania. Podtrzymuje on swoją edukacje nurkową i jest na bieżąco z nurkowaniem.
Czy poleciłbym rozwijanie umiejętności nurkowych u Rudiego? Bez wątpienia tak, mało kto ma tyle pasji, entuzjazmu i cierpliwości w szkoleniu nurków. Często dzwonią do mnie jego zadowoleni kursanci chwaląc jego wysoki poziom szkolenia. Z czystym sumieniem poleciłbym mu szkolenie moich najbliższych. Ten gość to także skarbnica wiedzy o nurkowaniach na całym świecie. Bez obaw można z nim rozmawiać, jest zawsze bardzo koleżeński i pomocny.
www.pierwszapomocprzedmedyczna.pl
Chciałbym podziękować Rudiemu za szczególnie udaną współpracę. Jako nurek, jako instruktor i jako organizator Rudi jest nieoceniony.
Prawdziwy pasjonat równie entuzjastycznie i profesjonalnie organizuje wyjazdy na bałtyckie wraki jak i do meksykańskich cenotów.
W czasie wspólnych podroży udało się nam nie tylko nurkować w wielu ciekawych miejscach, ale również odwiedzić fantastyczne zabytki kultury starożytnej w Turcji, Grecji, Egipcie i Jordanii.
Piotr Brozio
Kiedy pod wpływem błahego impulsu zdecydowałam się przyjść na kurs nurkowy, nie miałam pojęcia, że właśnie przewracam moje życie do góry nogami. Pierwsze zajęcia na basenie, pierwsze oddechy pod wodą i już wiem, że wzięło mnie jak nigdy dotąd. Od razu tego samego dnia - był luty - zgłosiłam się na organizowany w lipcu wyjazd. Od tego czasu, czyli od blisko sześciu lat, nienurkowo spędziłam dziesięć dni urlopu.
Ale miało być nie o nurkowaniu, a o Rudim. Czuwał nade mną przy pierwszych wdechach pod wodą. Zabrał na pierwszą podwodną wycieczkę. Zorganizował pierwszy wyjazd nurkowy, na którym byłam. Pierwszych razów się nie zapomina...
W szkoleniu uosobienie cierpliwości, w nurkowaniu fajny, uważny partner. Potrafi realizować swoje nurkowe marzenia, a że koncentrują się one wokół rajskich miejsc pełnych ciepłej, błękitnej wody i kolorowych rybek, warto mu w tej realizacji towarzyszyć (o ile lubi się rajskie miejsca pełne ciepłej, błękitnej wody i kolorowych rybek :-). Zresztą, ciepła woda i rybki też nie są konieczne. Jak Rudi opowiada, co zobaczysz na 13 metrach w jeziorze Narty, to można by pomyśleć, że to tam Spielberg nakręcił „Szczęki".
Rudi nie tyle uczy czy organizuje nurkowania, co przede wszystkim zaraża entuzjazmem. A ma go do dyspozycji naprawdę dużo...
Entuzjazm to bardzo miła choroba zakaźna.
Nurkowanie z Kasią to duża przyjemność ale i wyzwanie.
Rzadko spotyka się ludzi tak oddanych swojej pasji i jednocześnie potrafiących zarazić tą pasją innych. Kasia jest świetnym nauczycielem, wymagającym ale i cierpliwym. Polecamy Kasię wszystkim, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z nurkowaniem.
Wyprawy nad Hańczę i Narty zapamiętamy na całe życie. Przede wszystkim z tego powodu, ze tam stawialiśmy nasze pierwsze kroki w nurkowaniu pod bacznym okiem profesjonalnych i bardzo sympatycznych instruktorów. To właśnie dzięki nim dane nam było poznać smak przygody nurkowej - świat dotychczas nieosiągalnych głębin, bądź co bądź pięknego polskiego podwodnego "krajobrazu", krąg fascynujących, rządnych adrenaliny
ludzi.
Tu pojęliśmy znaczenie "buddy", które warto przenieść w realia życia na lądzie. Bardzo chciałabym, byśmy w "realu" byli otoczeni ludźmi, na których można polegać, z którymi każda, nawet trudna sytuacja, jest do pokonania, których "octopus" (czytaj: ramie) będzie zawsze w pobliżu w odpowiednim momencie.
Tu słyszeliśmy setki interesujących opowieści, które utwierdziły nas w tym, że nurkowanie to nie tylko sport, to nie tylko antidotum na nudę, to po prostu sposób na ciekawe i pełne wrażeń życie.
Turcja, Kas
Rudi, nawet się jeszcze nie rozpakowałam :P
Genralnie było bardzo fajnie ! Temperatury były zabójcze, ale nie narzekam. :) W sumie dobrze ze wylądowaliśmy w hotelu, bo klimatyzacja czasem umożliwiała chwilowe ochłodzenie i przeżycie.
Hotel Kayahan był w porządku, pokoje nieduże, ale i tak nie siedzieliśmy w nich za długo ;)
Jedzenie w hotelu było pyszne - rybka na grillu- rewelacja!!!
Restauracja, która kazałeś sprawdzić tez bardzo fajna, pyszne świeże jedzenie, jedyny minus to brak możliwości dogadania się po angielsku, żadnych podstaw nie znają.
Chłopaki na łódce byli bardzo pomocni, nie wchodzili nam w drogę, a gdy wychodziliśmy z wody każdemu odbierali płetwy i wyciągali za butle ;) za co należą sie im wielkie dzieki :)
Nurkowania jak dla mnie rewelacja... polecam szczególnie kanion, robi wrażenie.
Samo miasteczko mnie oczarowało, przecudowna atmosfera, z pewnością tam wróce... choć by zaraz.
Nasz opiekun, Irek Hamarowicz był boski -powinnam to napisać w pierwszym punkcie :))) Pilnował nas strasznie.
Witam,
Od powrotu z Turcji - Kas minęło już 2 tygodnie, przeglądnąłem zdjęcia i na spokojnie mogę opisać swoje wrażenia.
Był to mój pierwszy wyjazd z Rudim i pierwszy w te okolice.
Polegałem więc w 100 % na jego opisach hotelu, restauracji, bazy i miejsc nurkowych.
W konfrontacji z tym co zastałem na miejscu okazało się, że nie było żadnych przekłamań.
Nie ma nic gorszego jak marketingowa "ściema" - super miejsca; niezapomniane nurkowania, przecudna okolica . . .brrrrrrr.
Dobrym pomysłem jest podzielenie pobytu na dwie części - nurkową i zwiedzanie, tym bardziej ,że było co odlądać.
Moc zabytków z IV czy V wieku przed naszą erą, szkoda byłoby tego nie dotknąć.
Na 10 nurkowań zalogowanych w logbook'u ,7 ma wykrzykniki !!!
Owszem, fauna i flora nie jest tak bogata jak w Egipcie, ale Szef bazy miał dużo innych pomysłów na nurkowania.
Towarzystwo było wesołe i zgrane, nie wiem czy dobór był celowy czy to przypadek, ale teraz jestem w kontakcie z poznanymi kolegami i koleżankami i już razem nurkujemy.
Sumując - dzięki za kawał dobrej roboty.
W dniach 5 do 9 października 2006 r. nurkowałem w morzu Śródziemnym będą na zorganizowanym przez Rudiego Stankiewicza wyjeździe do miejscowości Kas w Turcji. Jest to jedna z najbardziej udanych wypraw nurkowych, w jakich uczestniczyłem w ciągu mojego10-letniego stażu nurkowego. Wyjazd był perfekcyjnie zorganizowany, odbywał się zgodnie z planem, który był właściwie dopasowany do potrzeb grupy. Był czas na nurkowanie, zwiedzanie, relaks, aktywny wypoczynek i słodkie lenistwo, wszystko we właściwych proporcjach w ramach indywidualnych upodobań uczestników. Również zakwaterowanie, klimat miejsca i atmosfera stworzona podczas wspólnych posiłków, w których uczestniczył nasz turecki przewodnik, nie pozostawiają nic do dodania. Urokliwość położenia Kas oraz wspaniałe miejsca nurkowe o ogromnej różnorodności (kaniony, fauna i flora, groty, wraki, ściany, amfory, jaskinie), a także świetnie zaplanowane wycieczki samochodowe do okolicznych atrakcyjnych miejsc były ukoronowaniem i dopełnieniem całego wyjazdu. Brawa dla Rudiego i podziękowania za niezapomniany urlop (choć tylko tygodniowy).
Meksyk
Witam,
pragnę wyrazić uznanie i podziękować za imprezę w Meksyku, a w szczególności za prace Waszego opiekuna Piotrka Brozio, który bardzo troszczył się o optymalne zadowolenie wszystkich bardziej niż to jest przyjęte przy tego typu imprezach.
Dzięki za wyjazd. Ja wróciłam super zadowolona! Chętnie jeszcze kiedyś do Was dołączę :)) Pozdrawiam ciepło i gorące całusy dla Kasi!
Wyprawa na wraki Bałtyku
Witaj Rudi,
Po pierwsze korzystając z okazji chcę Ci podziękować za zorganizowanie nurkowań z Kołobrzegu.
Atmosfera była fajna - ekipa super - szczególnie byłem pod wrażeniem Kazika - super gość do naśladowania - kapitalne nastawienie. A i nurki niczego sobie - odlotowy był prąd - fajne. Szkoda ino że tak daleko po naszych super drogach (także Łeba lub Władek to super pomysł). No i Lubecki - na ich websajcie wygląda mocno podkoloryzowany vs. rzeczywistość. Ale to pokazuje że pomimo kilku kryp ważących nurków ciągle jest okazja na biznes gdyby ktoś poczuł powołanie na szypra nurkowego i zaproponował coś na przykład na poziomie choćby 'egipskim' :-).