Brothers Islands i Daedalus Reef » Best Divers
Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

Brothers Islands i Daedalus Reef

English version gb


Wrzesień 2013 roku nie wydawał się dobrym okresem na wyjazd do Egiptu. Po ostatnich wydarzeniach w Egipcie ruch turystyczny zmalał o 80%, a wiele biur podróży w ogóle zrezygnowało z tego kierunku. Na szczęście nie wszystkie. W zasadzie w mniejszych kurortach typu Safaga czy Marsa Alam ryzyko nieprzewidzianych wydarzeń czy zagrożenia dla turystów było znikome. Kair i Aleksandrię Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało jako destynację w tym czasie. Safari na Brothers Islands i Daedalus Reef na szczęście odbyło się i mimo trzykrotnej zmiany lotu wiedziałem, że będzie wspaniale.

 

 

 

Po przybyciu do Egiptu 27 września 2013 od razu po podróży z Hurghady do Marsa Alam weszliśmy na naszą ogromną łódź Ramadan 3 i wypłynęliśmy w morze. 28 nurków plus obsługa dało w sumie 40 osób i przyznać musze wcale się nie tłoczyliśmy, a kajuty i szczególnie łóżka w kajutach były tak duże i wygodne, że wyspać się można było za wszystkie czasy.

 



Pierwszego dnia zrobiliśmy trzy nurkowania w zatoce Marsa Schona jeszcze w pobliżu brzegu Marsa Alam. Od północnej strony zbocza rafy opadają do ok. 15 metrów i potem dość łagodnie ku głębinom. Natomiast nurkowanie od południowej strony, czyli tam gdzie większość fali rozbija się o rafę, to już zupełnie inne dno. Tam opada bardzo szybko na znaczne głębokości. Podczas drugiego nurkowania dwa pontony wywiozły wszystkich nurków na drugi brzeg zatoki i stamtąd pod wodą popłynęliśmy w stronę brzegu. Jak to w okolicach Marsa Alam - dużo ryb, żółwie, ciekawe formacje rafowe i niesłychana ilość żółtych ryb kozich (ang. goatfish).



Trzecie nurkowanie odbyło się w nocy kiedy to niezwykła ilość liliowców wychodzi na szczyty rafy, aby pożywić się planktonem. Miejsca zwane są Abu Dabab 6. Nazwa Abu Dabab znana jest przede wszystkim wizytującym Marsa Alam z plaży, gdzie nurkuje się z żółwiami i krową morską (dugong). Jednakże nazwa Abu Dabab to zespół raf w okolicy Marsa Alam.

 

 

 

Wyprawy nurkowe - Brothers Islands i Daedalus Reef

 

 

To jednak była tylko rozgrzewka przed wspaniałymi nurkowaniami w dniu następnym na Wyspach Braci, gdzie płyneliśmu całą noc, aby o 6.00 rano zrobić pierwsze nurkowanie. Sztormowanie w nocy nie było najprzyjemniejsze, na szczęście duża łódź doskonale radziła sobie z trudami dużych fal. Chyba tylko ja źle spałem, bo wszyscy inni wypoczęci wyszli na pokład. Poza tym zegarek mi stanął w nocy na 3 godziny. Zarówno elektroniczny jak i wskazówkowy. Zacząłem wówczas wierzyć w teorię, że w tym czasie zostałem porwany przez UFO.

 



Dwa nurkowania na Wielkim Bracie dały obraz jakie przepiękne rafy są na ścianach. Niezliczona ilość miękkich korali, dwa wraki Numidia i Aida, tuńczyki, Jack fish’e. Wszyscy spodziewali się rekinów niestety tylko jeden przepłynął pod grupą. Dlatego też na trzecie nurkowanie popłynęliśmy na Małego Brata i przez noc uciekaliśmy na rafy docelowe Daedalus Reefs, gdzie prawdopodobieństwo spotkania dużych rekinów jest o wiele większe. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co mnie tam zastanie!

 

 

Nurkowanie na drugiej wyspie Brothers Island było ciekawsze. Tuńczyki, przepiękne ściany z niezliczona ilością małych pomarańczowych rybek Anthiasów, które niechybnie przyciągają większe drapieżniki, a te jeszcze większe, aż na końcu łańcucha pokazują się rekiny. To co jest niepokojące to, że Brothers Island były zakwalifikowane jako jedno z dziesięciu topowych miejsc do nurkowania na świecie. Systematycznie co roku widać jak tego życia tu ubywa. Z drugiej strony na 3 nurkowania aż dwukrotnie widzieliśmy rekina. Tak czy inaczej spieszmy się w to miejsce póki można jeszcze podziwiać piękne duże zwierzęta podwodne.

 

 

Wrak Numidia to prawdziwy kolos. Leży od 10 metrów, a kończy się na 82 gdzie są śruby. Leży oparty o rafę niemalże pionowo. Daje to obraz pod jakim kątem na Wyspach Braci są rafy. Na wraku Aida nie nurkowaliśmy. Leży głęboko, nie jest zbyt atrakcyjny, a i czas nas gonił.

 

 

 

Wyprawy nurkowe - Brothers Islands i Daedalus Reef

 

 

Kolejne dni nurkowaliśmy na rafie Daedalus. Jedna okrągła w sumie nieduża rafa na środku której jest mała łacha piachu. Tam właśnie stoi latarnia morska. Obecnie teren wojskowy, którego w związku z zamiszkami w Egipcie, nie można odwiedzić.

 

 

Można z całą pewnością powiedzieć, że nurkowania na rafie Daedalus jest jednoznaczne z nurkowaniem z rekinami. Przynajmniej we wrześniu. Na drugim nurkowaniu stado 14 rekinów młotów (ang. Hammerhead Shark) zobaczył każdy z grupy. Każdemu udało się też zrobić zdjęcie, niektórzy mogą się nawet pochwalić filmem. To dość rzadki widok obcowania z tyloma rekinami na raz.

 

Inne większe ryby, które tu też widzieliśmy spadły jakby na drugi plan (ang. Jack Fish, Big Eye Travely). Obowiązkowo także barakudy z jedną starą i naprawdę olbrzymią, która ewidentnie rządzi od północnej strony rafy. Na nurkowaniu bliżej brzegu każdy opowiadałby o tych rybach z wielkim entuzjazmem. Tym razem jednak rekiny były górą! Wygląda na to, że rekiny upodobały sobie północna stronę tej rafy, gdyż tam za każdym razem je widzieliśmy. Co ważne, pływają poniżej 40 metrów. Czyli nurkowanie przeważnie wygląda tak, że odpada się na 30 metrów i wypatruje w dole rekinów. Gdy się pojawią, no to już różnie ludzie reagują. Sprawdźcie to sami.

 

 

Na trzecim nurkowaniu tego samego dnia znowu coś zaskakującego – manta! Reszta grupy, która nie widziała była bardzo rozczarowana. Kolejne dwa dni i wszyscy ją zobaczyli. Ona po prostu tam pływa cały czas. W moim przypadku na porannym nurkowaniu manta wypłynęła z 50 metrów, przeparadowała między grupą i spokojnie na naszym poziomie ok. 30 metrów odpłynęła w toń. Chyba wówczas zrozumiałem dlaczego to miejsce jest uważane ze najlepsze miejsce nurkowe w Egipcie. Przebija je w rankingach tylko wrak Thislegorm. W rankingu światowym Daedalus Reef jest na 9 miejscu atrakcyjności. Ta rafa zasługuje na uwagę nawet najbardziej wybrednych nurków.



Wyprawy nurkowe - Brothers Islands i Daedalus ReefWarto jeszcze na koniec wspomnieć, że większość nurkowań podczas tego Safari ma sens poniżej 30 metrów, a ilość pochłanianego azotu jest tak duża, że nie wyobrażam sobie wyjazdu bez uprawnień Nitrox Diver oraz Deep Diver. Oczywiście takie uprawnienie można zrobić podczas samej wyprawy. Podczas takiego rejsu w mig nurek pojmuje po co w ogóle te uprawnienia. Bez tego ani rusz!

 

 

W sumie na rafie Daedalus spędziliśmy 3 dni i wykonaliśmy 9 nurkowań. Podczas każdego nurkowania widziałem (bliżej lub dalej) rekiny. Wszystkim z grupy udało się zrobić zdjęcie lub ujęcia z kamery rekinom młotom, mancie, barakudom, delfinom. Trzeciego dnia blisko łodzi przepływało stado delfinów butlonosych. Bez chwili namysłu wziąłem kamerę i skoczyłem do wody w abc, aby zrobić dobre ujęcia podwodne. Bardzo szybko zaczęli machać mi z łodzi, abym wracał bo pływanie wokół tej rafy jest zabronione, o czym nie wiedziałem. Gdy wracając ujrzałem półtorametrową barakudę śledzącą moje ruchy, zrozumiałem skąd zakaz. W końcu tu żyją też rekiny. Jak to dzikie zwierzę - nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego zachowania.

 

 

Szóstego dnia nurkowaliśmy na rafach Abu Dabbab i na jednej z piękniejszych raf okolic Marsa Alam – Elfinstone. Rafa kiedyś obfitowała w dużą ilość dużych zwierząt, stada Jack fish’ow, rekiny. Od jakiegoś czasu już ich nie ma, ale nam się tam udało zobaczyć rekina młota. Natomiast przez to, że wokół rafy płynie praktycznie zawsze silny prąd, ogrody koralowe są tu przepiękne. Dosłownie miliardy pomarańczowych rybek o nazwie Antiasy zasłaniają niemalże całą rafę. Widać, że nie ma dużo drapieżników, które by przetrzebiły tą drobnicę, ale wśród tej całej pomarańczowej kolonii widać już zadomowione grupery, które pożywienia mają aż nadto. Siłą rzeczy z czasem zaczną ściągać większe drapieżniki. Polecam tą rafę na wspaniałe kolorowe zdjęcia! Podobno kilka lat temu rafa była przetrzebiona z dużych ryb przez rybaków. Teraz odnawia się na nowo.

 

 

Ostatnie nurkowanie na Safari zrobiliśmy na Abu Dabab 3. Po niesamowitej rafie Daedalus nie mieliśmy wielkich oczekiwań. Wspaniałe korytarze czy też mini jaskinie okazały się wspaniałym akcentem kończącym wyprawę. Nikt nie mógł powiedzieć, że nurkowaliśmy już na odczepnego gdzieś blisko portu.

 

 

Kończąc tą relację chciałem podkreślić, że nurkowania na rafie Daedalus to światowej klasy nurkowania, które wyprzedzają o trzy proste nurkowania przybrzeżne w Egipcie. Po tym rejsie mogę powiedzieć, że są dwa rodzaje nurkowań w Morzu Czerwonym. Nurkowania przybrzeżne dla tysięcy mas turystów przyjeżdżających do Egiptu na wczasy i nurkowania typu Safari dla koneserów nurkowych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko kolorowych rybek na rafie przy hotelu. Nurkowania na Daedalus to zupełnie inna klasa nurkowań niż strefa przybrzeżna Egiptu, nie ważne w którym regionie tego państwa. Należy również wyraźnie podkreślić, że na tego typu nurkowania trzeba mieć już spore doświadczenie. W końcu większość nurkowań to wiszenie w toni na głębokości 30-40, a nawet 50 metrów. Bez umiejętności doskonałej pływalności można sobie narobić nie lada stresu. Tą trase na Safari polecam w 100%. A zatem kiedy jedziesz?

 

 

 

 

Galeria zdjęć:

 

 

 

Tekst, zdjęcia, film: Rudi Stankiewicz

Montaż: Błażej Kabziński





 

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073