BestDivers.pl » Fotorelacje » Nurkowanie - Polska » Jezioro Orłowskie

Jezioro Orłowskie

Wyprawy nurkowe - jezioro Orłowskie

Pewnego lipcowego dnia naszła mnie myśl, aby odwiedzić jakieś nowe miejsce nurkowe w Polsce. Miejsce blisko Warszawy, aby można było „wyskoczyć” tam na jeden dzień. Znajomy znajomego polecił mi ciekawe, czyste jezioro, kawałek drogi za Płockiem. Nie zwlekając zebrałem małą ekipę ciekawskich nurków i ruszyliśmy w drogę. Wyprawa trwała jeden dzień. Wystarczyły dwa nurkowania, aby poznać charakter i specyfikę jeziora.

Nad jeziorem znajduje się centrum nurkowe z Włocławka. Na placu mają kilka stołów, sprężarkownie, małą toaletę, miejsce na ognisko i grilla, w planach budowa wiaty. Pod wodą duża platforma do szkoleń, kilka żaglówek, duży kajak oraz dzwon nurkowy. Niestety do bazy nurkowej ciężko trafić. Nieliczna grupa znajomych wie jak tam dojechać.
W pobliżu bazy nurkowej znajduje się najgłębsze miejsce jeziora. Tam dno schodzi na głębokość 32 metrów. Pozostała część jeziora jest znacznie płytsza.


Wyprawy nurkowe - jezioro OrłowskieNa przełomie czerwca i lipca woda w zbiorniku była już bardzo ciepła – miała około 20 stopni i zaczynała kwitnąć. Jezioro ma czystą, przejrzystą wodę od około 6 metrów czyli na granicy termokliny. Przejrzystość szacowałem na 7-8 metrów. Niestety do termokliny nie wyglądało to tak słodko – mniej więcej 3-3,5 metra. Pod termokliną widoczność dochodziła do 7 metrów. Jezioro ma rynnowy charakter i dno dość szybko opada w dół. Wąski pas roślinności podwodnej składa się głównie z rogatka sztywnego i wąskiego pasa trzcin. Roślinność podwodna była pokryta glonami i drobnym pyłem mułowym. Mimo, że zwiedziłem dość długi odcinek (nurkowałem ze skuterem) to nie znalazłem miejsc wartych fotografii podwodnej. Poniżej 5 metrów szata roślinna znika i zaczyna się warstwa mułu. Moją uwagę przyciągnęła duża ilość małych rybek – uklejek, młodego narybka płotek. W płytkiej części jeziora było ich naprawdę dużo.


Podsumowując: jezioro Orłowskie leży w bardzo ładnej okolicy. Można wybrać się tam na nurkowania weekendowe, bo jest stosunkowo niedaleko. Niestety przejrzystość i podwodne widoczki nie powalają. Zawsze jednak to jezioro, które można wpisać do swojej książeczki nurkowej, bo w końcu w nurkowaniu o to chodzi, aby zwiedzać nowe miejsca.

 


 

 

 

Mapka Orłowskie

Tekst i zdjęcia: Rudi Stankiewicz