Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

Al Khafain – Egipt

Wyprawy nurkowe - Egipt

 

2 listopada 2005 roku w północną część rafy Shaab Sheer uderzył prom długości 115 m. Rankiem prom wypłynął z Hurghady do Jeddah z załogą, ale bez pasażerów. Na wysokości wyspy Giftun na pokładzie wybuchł pożar. Zginął jeden członek załogi, reszta opuściła płonący prom w szalupach. Prom na początku płynął na silnikach, aż w końcu zaczął dryfować i uderzył w rafę na wysokości SAFARI. Prom zatonął niespełna 1 km od sławnego wraku Salem Expres, jednak ze względu na swoje położenie jest dużo rzadziej odwiedzany przez nurków.

 

Wyprawy nurkowe - Egipt

 

Po uderzeniu w rafę wrak obrócił sie stępką do góry i osiadł na głębokości 20 m na kominie i masztach. 5 dni później na wrak dotarł Peter Collings. Podczas nurkowania zastał go w nietypowej pozycji, określając statek jako częściowo pływający. Stał na kominie i powoli wypełniał się wodą. „Słyszałem jak prom umiera” mówił Peter, który w czasie nurkowania słyszał zgrzyty deformowanych stalowych elementów promu. Mimo swojego ogromu, jednostka sprawia wrażenie jakby miała się osunąć. Poniżej wraku jest ściana opadająca do głębokości 50 metrów. Po wcześniejszej lekturze na temat wraku zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem. Wrak pod naciskiem swojego ciężaru wygina się, a blachy łamią. Istnieje ryzyko, że za sprawą zimowych sztormów, wrak się w końcu przewróci i osunie na większą głębokość. Wrak jest bardzo niestabilny, jego penetracja nie jest zalecana, a większość nurków po prostu boi się z nim zmierzyć. Dodatkowo wrak mieści się w północnej części rafy, gdzie większość czasu silne prądy i fale skutecznie blokują to miejsce przed nurkowaniem. Dopłynąć tam można jedynie pontonem, nieliczne łodzie nurkowe podpływają z tamtej strony w spokojne dni. Wrak zrobił na mnie ogromne wrażenie ukazując swój ogrom i potężną konstrukcję. Szczególnie widać to na zdjęciu z pojedynczym nurkiem.

 

Wyprawy nurkowe - Egipt


Prom został zbudowany w 1967 roku w Belfascie. Później pływał w Kanale Irlandzkim. 115 m długości i 6000 ton, 428 miejsc sypialnych i 594 miejsca na górnych pokładach. Zanim przyjął nazwę Al Khafain nazywał się Med Sea, Al Khera, Al Eddin oraz Poseidonia i La Patria.

Według mnie nurkowanie na tym wraku jest proste. Przepływa się wzdłuż - zaczyna od dziobu, kończy na rufie, gdzie znajdują się dwie charakterystyczne śruby. Wchodzenia do środka nie praktykuje tam żadne centrum nurkowe. Co najwyżej można zerknąć w jakieś dziury, a że jest dość niestabilny to odruchowo i tak nikt się nie pcha do wnętrza. Gdy wpłynąłem do części rufowej jakby anioł stróż ciągnął mnie za płetwę. Trudno to wytłumaczyć, ale jakoś nie chce się dalej wpływać z myslą, że za chwilę sufit może się zwalić na głowę.

 

Galeria zdjęć:

 

Tekst, zdjęcia, film: Rudi Stankiewicz

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073