PLAVI Jadran - Chorwacja » Best Divers
Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

PLAVI Jadran – Chorwacja

 

W sierpniu 2018 roku miałem okazję nurkować z grupą miłośników z Polski podczas safari po Kornatach w Chorwacji na wraku statku, który zatonął przy wyspie Plvić w styczniu tego samego roku w wyniku zderzenia z innym statkiem też chorwackim.Plavi Jardan, bo o nim mowa, był to statek służący do  przewozu materiałów sypkich, Właścicielem był tutejszy Armator Tonko Jureška, Pašman, a portem macierzystym Sibenik. Długi na 35 metrów i szerokości 10 m Posiadał jeden silnik wysokoprężny, jedną śrubę trójramienną, która ciągle jest na miejscu. Zatonął dokładnie 31.01.2018 o godz. 18:20, po kolizji z promem Tijat linii Jadrolinia kursującym z pasażerami miedzy Zadarem, a pobliskimi wyspami. Teraz wrak leży w pobliżu miejscowości Vodice, około 100 m od brzegu wyspy Plvić na głębokości, która nadaje się nawet dla nurków ze stopniem OWD, bowiem góra jest na 11 metrach, dół na 19 i pięknie leży na stępce w posidoni (trawa morska). 

Statek "JADRAN PLAVI" przewoził piasek i luźne materiały między wyspami. W feralną środę 31 stycznia 2018 r. płynął przy wyspie Prvic. W tym samym czasie prom Tijan wypływa z portu Prvic Šepurine w porcie Prvic Luka (na trasie Vodice - Prvic Šepurine - Prvic Luka - Zlarin - Šibenik). Gdy osiągnął pełną prędkość, uderzył w lewą burtę statku towarowego Plavi Adran ok. 18:10. Po katastrofie pojawiła się duża szczelina z przodu przedziału ładunkowego, a statek natychmiast napełnił się wodą. W ciągu kilku minut Plavi Jadran zatonął na głębokości ok 20 metrów, około 100 metrów od brzegu.

Na pokładzie znajdowało się wówczas tylko dwóch członków załogi. Chłopaki uratowali się wskakując do wody. Jeden dopłynął do brzegu wyspy, drugiego uratowali bracia Ante i Mario Vlaha ze Šepuriny i wyciągnęli go na pokład promu Tijat. Ani załoga, ani pasażerowie, którzy podróżowali z Vodice do Sibenik, nie zostali ranni na promie. Nikt nie zginął. W zbiornikach statku, który zatonął znajdowało się na szczęście tylko 100 litrów paliwa, więc nie było zagrożenia ekologicznym zanieczyszczeniem morza i okolicznych wysp.

 Dochodzenie w sprawie kolizji jest zawsze złożone. Według opowieści mieszkańców ze Šepuriny, Plavi Jardan był podobno słabo oświetlona, Tak, więc sternik Tijat mógł jej nie zobaczyć na czas. O tej porze roku jest już ciemno! Z drugiej strony prom ma wystarczające wyposażenie techniczne, aby zarejestrować pływającą łódź na kursie kolizyjnym na czas. Cóż się, więc stało. Pewno dochodzenie ujawni błąd człowieka jak to zwykle bywa. Prom Tijan jest najpopularniejszą lokalną łodzią Jadrolinia, która kursuje na tej trasie od blisko 60 lat.

Wrak leży na piaszczystym dnie wśród trawy morskiej na głębokości 19 m, kil w idealnej pozycji. Cały sprzęt nadal znajduje się we wraku i na wraku jednak pamiętajmy, iż to nie musi długo trwać, gdyż nieodpowiedzialni nurkowie stopniowo będą demontować tzw. artefakty. Na mostku sterowniczym znajduje się wciąż drewniane koło, kompas, telegraf, nadajnik i odtwarzacz DVD. Tuż nad mostkiem znajduje się także dzwon.. Jak napuścimy powietrza do środka i zadzwonimy to będzie słychać charakterystyczny dźwięk pod wodą. Kuchnia jest pełna sprzętu, w tym zapasów żywności i napojów. Przestrzeń ładunkowa wypełniona jest materiałem sypkim do 2/3 objętości, a nad nią zamontowana jest całkowicie nowa ładowarka hydrauliczna z łyżką osadzoną w ładunku. Na dziobie są obok wciągarek kotwicznych, worki cementowe Cemex, kotwica po prawej stronie dziobu. Obie główne kotwy są w pełni wysunięte na swoim miejscu. Warsztat i pokład są pełne narzędzi (wiertarka, klucze, śrubokręty, węże ciśnieniowe ...). Wokół wraku wciąż leżą rzeczy osobiste załogi, torby, spodnie i buty. Pamiętajmy jednak, iż sztormy i pływy będą tęż po woli wypłukiwać lżejsze elementy ze środka wraku.

Ze względu na małą głębokość, na której leży ów wrak, dobrą widoczność i wspaniale zachowany stan statku jest to jeden z najpiękniejszych lokalnych wraków na który jak się domyślacie pływają liczne rzesze nurków. Nie łudźmy się zatem. Za jakiś czas nie będzie on już tak wyposażony jak obecnie. Tak czy owak polecam. 

 

Galeria zdjęć:

 

Tekst i zdjęcia: Rudi Stankiewicz

 

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073