Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

Jezioro Budzisławskie – perła Wielkopolski

Termin wyprawy: 11-13.05.2018

Jezioro Budzisławskie to zdecydowanie najczystsze jezioro Wielkopolski. Jeździmy tam od kilku lat i nic się nie zmienia. Choć wody ubywa po przez degradacje okolic przez kopalnie odkrywkowe to jednak jest to dalej jedno z piękniejszych jezior.

W niektórych okresach przejrzystość wody sięga nawet 15 metrów!!!  Zazwyczaj jest to 5-7 metrów, co oznacza, że jak na Polskie jezioro to naprawdę genialny zbiornik do nurkowania. Lokalna baza nurkowa doskonale przygotowała tor podwodny z różnymi atrakcjami np. fortepian, łódź, posąg Matki Boskiej. Życie pod wodą zaczyna się właśnie budzić. Soczysta zieleń pod wodą właśnie eksploduje ku słońcu, a ryby zaczynają żerować, przez co w strefie przybrzeżnej jest jej dużo więcej. Też lubią się wygrzewać w promieniach słońca.

My już wiemy, że po zimie nurkowie wygłodzeni są wody i szukają gdzie by wybrać się na wiosenne nurkowania. Wspaniała szata roślinna, otaczający spokój, doskonałe miejsce na wypoczynek. To szansa odsapnąć od codziennego zgiełku i odkryć nowe miejsce nurkowe na mapie polskich nurkowisk. Dotychczas miejsce to było mało znane nurkom z Warszawy. Od chwili, kiedy otworzono autostradę zaledwie 2,5 godziny jazdy dzielą ten zbiornik od centrum stolicy. Warto zaznaczyć, że niedaleko od miejsca gdzie będziemy mieszkać znajduje się sanktuarium Matki Bożej w Licheniu, ok. 30 minut jazdy autem (taki mały Rzym w środku pola).

Osoby z kamerami i aparatami fotograficznymi będą tam zachwycone można, bowiem zrobić tam naprawdę ładne ujęcia pod wodą. Ten film niech zobrazuje jak to wygląda https://vimeo.com/86265778

Cel wyjazdu

Pierwsze nurkowania przy dobrze już grzejącym słońcu.

Dojazd

Z Warszawy autostradą na Poznań, na wysokości Konina lub Słupcy należy skręcić na Strzelno i dalej kierować się na Budzisław Kościelny. W Trębach Nowych należy skręcić na Tręby Stare skąd już tylko ok. 10 minut drogi. Jadąc od północy (z okolic miejscowości Strzelno) lub od południa (z okolic miejscowości Słupca) najlepiej kierować się do drogi wojewódzkiej oznaczonej numerem 262. Z drogi tej należy odbić na Budzisław Kościelny (jadąc od strony północy na drogowskazie widnieje kierunek na Kleczew), a następnie na Tręby Stare. W Trębach Nowych należy skręcić przed tablicą informacyjną "do bazy nurkowej Diver", aby ostatecznie dotrzeć po chwili (ok 5 minut jazdy) do ośrodka wypoczynkowego (i jednocześnie bazy nurkowej) nad jeziorem. Jak będziemy trzymać kierunek na Budzisław Kościelny, na pewno nie zabłądzimy. Tak czy owak GPS nas dowiezie do Osir Kleczew.

Wyżywienie:

Jako, że jest to jeszcze przed sezonem lokalny bar na ośrodku może być jeszcze zamknięty. Będziemy dzwonić do nich, aby otworzyli go na nasze potrzeby. Jednak zdecydowanie warto wziąć coś na grilla gdzie wieczorem w sobotę sobie usiądziemy i tym samy otworzymy sezon grillowy. Śniadania można sobie zrobić w naszych domkach gdzie jest dobrze wyposażona kuchnia. Słowem warto przywieźć coś ze sobą. W okolica są sklepy spożywcze nie ma problemu, aby coś zakupić.

Cena zawiera:

  • dwa noclegi (należy zabrać ręczniki)
  • korzystanie z infrastruktury bazy nurkowej
  • ładowanie butli powietrzem
  • opiekę instruktorów nurkowania
  • zabezpieczenie logistyczne nurkowań

Cena nie zawiera:

  • dojazdu (łączymy się po kilka osób w  aucie)
  • wypożyczenia sprzętu dla tych co jadą na nurki rekreacyjne
  • wyżywienia

Zakwaterowanie:

Śpimy w ośrodku Kleczew nad samym jeziorem

 

Dodatkowe informacje o noclegu:

Śpimy w jedynym ośrodku nad jeziorem - Ośrodku OSIR w Trębach Starych. Do dyspozycji mamy kilka domków 6-osobowych z pokojami dwuosobowymi oraz niższe murowane 4 osobowe dwa pokoje dwuosobowe). W każdym domku jest pościel, wc, aneks kuchenny. Ośrodek nie posiada własnej restauracji, ale będziemy dzwonić aby na nasze potrzeby go otworzyli. Można tam zjeść rybę, zupę, hamburgera i bardziej konkretne dania. Niestety barek nie posiada w ofercie "menu śniadaniowego". Śniadania warto zrobić sobie w domku we własnym zakresie, a kolacje zdecydowanie zachęcamy grillowa przy domku.

Plan wyjazdu:

11.05.2018 Odbiór sprzętu nurkowego w Bestdivers w godz. 16.00-18.00 i wyjazd nad jezioro
12.05.2018 Po śniadaniu odprawa przed nurkowaniem i zajęcia w wodzie w podgrupach, wieczorem zachęcamy do wspólnego grilla, można tez wybrać się do Lichenia (sanktuarium Matki Bożej). Tam po drodze coś zjeść
13.05.2018 Po śniadaniu zajęcia w podgrupach w wodzie i powrót do domu oraz zwrot sprzętu do nurkowania w Bestdivers

Rodziny z dziećmi też mogą dołączyć do wyjazdu.

 

Kursy możliwe podczas wyjazdu:

Chętnych na kursy prosimy o kontakt.

Zobacz fotorelację z poprzednich wyjazdów

Polska jezioro Budzisławskie

 

 

Kontakt i rezerwacje:

bestdivers@bestdivers.pl

tel.kom.: (+48) 698 529 073

Rudi rudi.stankiewicz@bestdivers.pl (+48) 601 32 15 57

Ciekawe miejsca:

Około pół godziny jazdy od naszego noclegu jest jedno z większych sanktuariów Matki Bożej Licheńskiej. Nie bez powodu w jeziorze jest też rzeźba Matki Bożej, którą można zobaczyć wchodząc do wody na przeciwko pomostu przy plaży. Krótka historia objawień licheńskich poniżej.

 

 

Historia objawień sięga początków XIX wieku, kiedy to żołnierz Tomasz Kłossowski w 1813 roku brał udział w bitwie narodów pod Lipskiem. Tomasz na polu bitwy został śmiertelnie ranny. Leżał na ziemi bez szansy na ratunek. Wtedy zaczął modlić się gorliwie do Matki Bożej, prosząc o pomoc, ściskając jednocześnie medalik, który nosił na szyi. Wówczas, według ludowego przekazu, zobaczył idącą po pobojowisku piękną kobietę w amarantowej sukni ze znakiem Białego Orła na piersi. Gdy podeszła bliżej, rozpoznał w niej Matkę Bożą. Maryja obiecała Tomaszowi, że wróci do domu. Poleciła jednak, aby po powrocie odnalazł wizerunek najwierniej ją przedstawiający. Powiedziała też, aby po znalezieniu wizerunku, umieścił go w miejscu publicznym, aby ludzie się o nim dowiedzieli.

 

Kłossowski ocalał. Powrócił do ojczyzny. Powrócił do  Izabelina (wioska położona niedaleko Lichenia). Pracował jako kowal, ale - chcąc spełnić prośbę Matki Bożej - wiele pielgrzymował aby odnaleźć obraz, o który Matka Boża go prosiła. Poszukiwania zajęły Kłossowskiemu 23 lata. Wreszcie w 1836 roku wybrał się na pielgrzymkę do Częstochowy. Kiedy już wracał do domu, we wsi Lgota pod Częstochową, zobaczył grupkę pielgrzymów modlących się przy wizerunku Matki Bożej, umieszczonym w przydrożnej kapliczce. Podszedł bliżej i spostrzegł, że obraz przedstawia Matkę Bożą taką, jaką Ją widział w czasie objawienia. Za pozwoleniem właściciela zabrał go i powiesił w swoim domu. Obrazek był niewielki, miał wymiary zaledwie 9,5 na 15,5 centymetra. Przez lata Kłossowski modlił się przed nim. Jednak po ciężkiej chorobie postanowił w 1844 r. umieścić obraz na drzewie w lesie grąblińskim. W ten sposób w całości wypełnił przyrzeczenie dane przed laty Matce Bożej. Kilka lat później, w 1848 roku, Tomasz Kłossowski zmarł.

 

Po śmierci Tomasza, prawdopodobnie jedyną osobą, która pamiętała o obrazku Matki Bożej umieszczonym na drzewie w leśnym gąszczu, był pasterz Mikołaj Sikatka. To jemu w latach 1850-1852 kilkakrotnie ukazywała się Matka Boża. Wybrała go na swego posłańca. Pasterz miał przekazać ludziom Jej  nawoływania do nawrócenia i modlitwy, szczególnie różańcowej. Maryja przepowiedziała czasy epidemii, dając jednocześnie nadzieję tym, którzy Jej zaufają. Oprócz upomnień Matka Boża obiecywała Polakom opiekę w najtrudniejszych chwilach. Widocznym potwierdzeniem słów Maryi był Orzeł Biały tulony przez nią do piersi. Ustna tradycja przekazuje, że Mikołaj Sikatka usłyszał także od Matki Bożej przesłanie dotyczące obrazu:

 

Gdy nadejdą ciężkie dni ci, którzy przyjdą do tego obrazu, będą się modlić i pokutować, nie zginą. Będę uzdrawiać chore dusze i ciała. Ile razy ten naród będzie się do Mnie uciekał, nigdy go nie opuszczę, ale obronię i do Swego Serca przygarnę jak tego orła białego. Obraz ten niech będzie przeniesiony w godniejsze miejsce i niech odbiera publiczną cześć. Przychodzić będą do niego pielgrzymi z całej Polski i znajdą pocieszenie w swych strapieniach. Ja będę królowała memu narodowi na wieki. Na tym miejscu wybudowany zostanie wspaniały kościół ku Mej czci. Jeśli nie zbudują go ludzie, przyślę aniołów i oni go wybudują.

 

W okolicy głośno było o maryjnych objawieniach. Nikt jednak w nie nie wierzył. Sprawą pasterza zainteresowały się natomiast carskie władze. Zaniepokojone opowiadaniem Mikołaja o tym, iż Matka Boża ukazała mu się z wizerunkiem Orła Białego na piersi, postanowiły zamknąć pasterza w więzieniu. Bały się tego, że treść opowiadania mogłaby - w ich mniemaniu - źle wpłynąć na Polaków, będących w niewoli. Zaborcy chcieli, aby Polacy nie mieli nadziei i siły na walkę o odzyskanie niepodległości. Mimo szykan, Mikołaj nigdy nie odwołał swoich zeznań. Dzięki temu, że lekarz wystawił mu fałszywe świadectwo o chorobie umysłowej, wyszedł na wolność. Po opuszczeniu więzienia wiódł skromne życie.

 

Jesienią 29 września 1852 roku obraz Matki Bożej przeniesiono uroczyście do kaplicy w Licheniu. Po 5 latach został przeniesiony do kościoła pw. św. Doroty, gdzie znajdował się prawie150 lat. I być może znajdowałby się w nim do dziś. Jednak posłuszni nakazowi Najświętszej Maryi Panny księża marianie, pod przewodnictwem ówczesnego kustosza Sanktuarium ks. Eugeniusza Makulskiego MIC, postanowili rozpocząć budowę świątyni godnej Pani Licheńskiej. Załatwiono wszelkie formalności oraz wybrano projekt. Budowa bazyliki trwała 10 lat, od 1994 do 2004 roku. Dwa lata po zakończeniu budowy, 2 lipca 2006 roku, Cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej przeniesiono z kościoła św. Doroty do bazyliki Matki Bożej Licheńskiej. W ten sposób wypełniły się słowa Matki Bożej, które wypowiedziała do Mikołaja.

Galeria zdjęć

        

DAN - ubezpieczenie nurkowe

Jadąc na wyprawę nurkową, albo nawet na zwykłe nurkowania, pamietaj o ubezpieczeniu nurkowym! Centrum Nurkowe Best Divers polaca DAN - jedyna, niekomercyjna organizacaja działająca na świecie, zajmująca się badaniami wypadków i powikłań po wypadkach nurkowych. Nie ma innej organizacji, która jest wstanie tak szybko zareagować na wypadek nurkowy, a przecież nie zawsze nurkujemy blisko cywilizacji.

Dowiedz się więcej

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073