Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

Nurkowanie w Nocy – Night Diver teoria i praktyka

Niektórzy nurkowie po pierwszym nurkowaniu nocnym wpadają w głęboki zachwyt. Jak to możliwe? Otóż w nocy wbrew pozorom można dostrzec dużo więcej pod wodą np. ryb, które za dnia śpią w ukryciu. Wzrok nurka nocnego skoncentrowany jest tylko na tym, co oświetla snop światła z latarki. Przekonaj się, że Twoje obawy przed tego typu nurkowaniem są irracjonalne.

 

 

Szkolenia PADI - nurkowanie nocne

 

Zajęcia teoretyczne:

Prowadzone mogą być w formie wykładu na sali, jednak przeważnie odbywają się w formie odpraw przed nurkowaniami. Najważniejsze wskazówki zostaną wówczas na świeżo przeświczone. Spośród wielu tematów poruszone zostają kwestie nawigacji podwodnej, właściwego planowania nurkowania, sytuacji awaryjnych pod wodą, wyboru latarki do nurkowań nocnych. Najważniejszym elementem nurkowania nocnego jest umiejętność nawigacji. Z pewnością bardzo pomocna będzie tu także specjalizacja nawigacji podwodnej. Równie ważnym elementem szkolenia jest komunikowanie się w ciemnościach za pomocą latarki.

 

Nurkowanie w nocy zajęcia praktyczne:

  • minimum 3 nurkowania w nocy,
  • prawidłowa praca z kompasem,
  • właściwe techniki komunikowania się przy świetle latarki,
  • właściwa technika zanurzenia i wynurzenia w nocy,
  • określenie punktu powrotnego do bazy pod wodą.


fot. Maja Fedorko

 

Kontakt:

e-mail: bestdivers@bestdiverspl

tel. kom.:(+48) 698 529 073; (+48) 601 321 557

 

Relacje z pierwszego nurkowania nocą:

 

"Ciekawość, ale pod ciężarem strachu. Na powierzchni widać tylko światło księżyca. Tam gdzie drugi brzeg jeziora ciemność. I jak się zanurzyć w czerń. Ale nie ma wyjścia. Jest obok Instruktor Kobieta, jest kurs do zaliczenia. Trudno. Trzeba. I jakie był moje zaskoczenie, że pod wodą w nocy jest tak fascynująco. Że widać w świetle latarki tą „czerń” Widzę, oddycham, brak uczucia strachu tylko poszukiwanie w świetle latarki tego co chcę zobaczyć." Rafał Gębski, Jezioro Narty, 2009 (kurs AOWD)

"Moje pierwsze nurkowanie miało miejsce na jeziorze Narty. To co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania o kilkaset procent. Spodziewałem się ryb, bo opowiadano mi że nocą widać więcej, ale to co zobaczyłem mogę określić jedynie tak: WOW. Kilkanaście śpiących ogromnych szczupaków, które mogłem prawie dotknąć (wiem, że nie wolno tego robić lecz wtedy nie mogłem się oprzeć). Zaś kolorystyka, która jest widoczna przy świetle latarkowym, to zupełnie inna zieleń, bardziej jaskrawa, wyrazistsza. Jednym słowem piękno nurkowania w polskich jeziorach to właśnie nurkowanie nocne." Marcin Kaczmarek

 

"Był to maj 2006 roku, długi weekend, wyjazd świeżo po kursie na wyspę Murter w Chorwacji. Dopiero co zakończyłem nurkowania na wodach otwartych w ramach zaliczenia OWD, kiedy Adam (instruktor) zaproponował, abym od razu zaczął pływania na AOWD. Tak też zrobiłem. Najpierw była nawigacja (a la Adam, czyli z atrakcjami), potem było nurkowanie głębokie przy ściance (32 metry), idealna pływalność - męczył mnie 1,5 godziny aż zrobiłem "zegarek". Wreszcie przyszła kolej na nurkowanie nocne. Na miejsce nurkowania wybrana została latarnia morska, a właściwie wysepka, na której latarnia stoi. Jest to jaki skalny słup wyrastając z głębiny liczącej jakieś 60 metrów. Morze trochę niespokojne, nurkowanie z łodzi. Wszyscy gotowi, wskakujemy do wody z zapalonymi latarkami. Czuję, że serce zaraz mi wyskoczy z klaty, takiego miałem pietra. Tak, zgadza się, pietra. Strach w nurkowaniu to nic strasznego, właściwie bardziej niebezpieczny jest jego brak.... Płynąłem w parze z Adamem. Zanurzamy się w atramentową wodę, panika niemal zagląda mi w oczy, gdy wtem..... ukazała się w świetle latarek podwodna ściana, mieniąca się licznymi odcieniami czerwieni, żółci, zieleni i fioletu. Był to widok, którego nie zapomnę do końca życia, choć wielokrotnie później nurkowałem w ciekawszych miejscach, ale tego pierwszego spojrzenia, tego wrażenia, tego zauroczenia, nigdy zapomnieć się nie da. Pływaliśmy tak przyglądając się przebogatemu podwodnemu życiu nocnemu i nawet nie zauważyłem, kiedy nurkowanie się skończyło. To znaczy zauważyłem, bo skończyło się dlatego, że moja latarka się wyczerpała.... Od tego czasu nurkowanie nocne, czy to na fali czy z brzegu, w jeziorze czy na oceanie, jest czymś, na co piszę się niemal zawsze (no chyba że się tak nasycę w ciągu dnia, że nie da rady)." Maciek Pliszkiewicz

 

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073