Zainteresowany ofertą?
Zadzwoń na naszą infolinię:
601 321 557
Zamów bezpłatną rozmowę

Przygotowanie do nurkowań podlodowych krok po kroku

Dlaczego tylu nurków decyduje się na podlodowe nurkowania? Co sprawia, że nurkowie mimo zimna decydują się wejść pod lód i zaspokoić swoją ciekawość? Jest to bowiem dobra zabawa i przygoda dająca możliwość nurkowania przez cały rok. Zimą pod lodem jest lepsza widoczność, występuje mniej zawiesiny w wodzie co ma szczególne znaczenie przy fotografowaniu. Logistyka i organizacja nurkowania pod lodem są działaniem wpływającym na rozwój naszych umiejętności i wiedzy o nurkowaniu. Nurkowie z doświadczeniem podlodowym nurkują dużo bezpieczniej, gdyż ich świadomość ryzyka jest rozwijana nie tylko w wyobraźni, ale i empirycznie.

 Nurkowanie podlodowe

Organizacja nurkowania i zabezpieczenie miejsca
 

Przymuszanie do nurkowania podlodowego nie jest dobrym pomysłem, ponieważ tak jak w nurkowaniu technicznym, tutaj trzeba zdawać sobie sprawę z tego jak ważnym elementem będzie przygotowanie takiego nurkowania. Nurkowanie rekreacyjne zazwyczaj jest przyjemne, nie wymaga zbyt intensywnych przygotowań, a wiele niedociągnięć nie ma negatywnych konsekwencji. Nurkowanie podlodowe będzie niestety weryfikacją naszych umiejętności organizacyjnych, sprawności, wiedzy, bezlitosnym testem dla sprawności naszego sprzętu i wyszkolenia. Dzięki temu jest też bezcennym doświadczeniem, które na pewno zaprocentuje i podniesie warsztat każdego płetwonurka. Osoby, które zajmują się fotografia podwodną znajdą tu nowe wyzwanie!


Nurkowanie pod lodem jest dedykowane dla płetwonurków posiadających doświadczenie, odpowiednią ilość nurkowań i dostateczne umiejętności. Na kursie nauczysz się zasad obowiązujących przy przygotowaniu miejsca. Pierwsza rzecz na którą należy zwrócić uwagę to grubość pokrywy lodowej, która w przypadku organizacji nurkowania powinna wynosić co najmniej 15-20 cm. Jeśli pokrywa jest cieńsza ryzyko załamania lodu jest wieksze, dlatego jeśli już to można wejść pod lód blisko brzegu. Dobrym przykładem jest np. kamieniołom Zakrzówek. Zazwyczaj wybieramy miejsce niedaleko od brzegu i w pewnej odległości od miejsc wpadania lub wypływu wody ze zbiornika czy od jakichkolwiek miejsc ruchów wody, które mogą spowodować to, że lód będzie cieńszy. Dobrze jest wybrać znany nam akwen, tak aby nie zanurzać się miejscu zupełnie nam obcym. Dobrze jest też nurkować, kiedy jest lekki mróz. Większe mrozy to niestety wiecej problemów! Wtedy to wszystko zamarza nam po kilku chwilach, potęgują się problemy ze sprzętem, szybko się też wychładzamy. Nasza walka często kończy się przemarznięciem i zniszczeniem elementów sprzętu. Wyciągnięty z wody ekwipunek po chwili pokrywa się lodem, który uniemożliwia rozłożenie go, marzną zamki w skafandrach, przez co niemożliwe staje się ich zdjęcie.


Nasze stanowisko – przerębel to najważniejszy element i cel całej akcji. Musi on być na tyle obszerny, aby pomieścić trzech płetwonurków. Najlepiej wycinać go w kształcie trójkąta o długości boku ok. 2-3 metrów. Może być również kwadrat, rozgwiazda, krzyż. Najważniejsze, aby nurek miał jak się oprzeć wychodząc z niego, co w przypadku okręgu byłoby wręcz niemożliwe. Obecnie większość używa mechanicznych pił spalinowych. Warto przywiązać piłę do jakieś linki, aby uniknąć przypadkowego wpadnięcia jej do wody. Osoba wycinająca powinna być zabezpieczona przed zamoknięciem. Najlepiej ubrać się od razu w suchy skafander. Pamiętaj, aby nigdy nie wycinać jednego wielkiego kawałka w lodzie, bowiem wyciętą taflę musimy wydobyć na lód czy brzeg. Wpychanie wycietego lodu pod lód jest błędem. Do wyciągania na lód bloków dobrze jest wykorzystać wkręconą odpowiednio wcześniej śrubę lodową, linę i pomoc silnych kolegów. Wyciągnięte bloki ustawiamy wokół wyciętego przerębla. Powierzchnię lodu między przeręblem a blokami wyciągniętym z wody warto jeśli tylko jest to możliwe odśnieżyć, co zapewni nam dużo większą ilość światła pod wodą. Bardzo ważne jest również wykonanie odśnieżonego okręgu w odległości 20-30 metrów od naszej dziury jak również odśnieżenie 6-8 linii biegnących z naszego okręgu do przerębla (dla osób z mniejszą wyobraźnią – okrąg i linie porównać można do koła rowerowego ze szprychami). Będziemy bowiem przy dobrej przejrzystości wody widzieli z dalszej nawet odległości wyraźne linie biegnące do przerębla. To na pewno wpłynie na nasze samopoczucie pod wodą – widzimy z dużej odległości drogę „do domu". W przypadku zagubionego płetwonurka, który stracił kontakt z liną główną dobrze przygotowane miejsce nurkowania może być bardzo pomocne w autoratownictwie. Należy również mieć na uwadze, że brzegi naszego wyciętego w lodzie trójkąta są śliskie. W celu ich zabezpiecznia można użyć grubych wycieraczek gumowych, desek lub wysypać trochę żwiru.

 

Nurkowanie podlodowe

Kolejny krok to przygotowanie lin, śrub lodowych i całej baterii sprzętu pomocniczego. Lista jest niemała, a nabierane doświadczenie pomoże nam skompletować pełen zestaw niezbędnych sprzętów bez pominięcia tych najdrobniejszych.
Liny powinny być jaskrawe najlepiej pływające z przekrojem do 12 mm. Takie liny mniej nasiąkają wodą co powoduje mniejszą podatność na zamarznięcie czy przymarzanie do lodu. Lina wykorzystywana przez parę płetwonurków powinna mieć 30 metrów, lina asekuracyjna 60 metrów i dobrze aby była w innym kolorze. Liny powinny być w jednych odcinkach, a ich stan musi być dobry. Najlepiej jest je także trzymać w skrzyniach lub torbach, aby nie miały kontaktu z lodem i śniegiem i nie przymarzały. Problemem, który przy dużym mrozie szybko nas zaskoczy i utrudni działania, będzie używanie mokrych lin. Używana lina musi być możliwie sucha, bo trudno cokolwiek zrobić z liną zmarzniętą na kość. Można je zmoczyć w przeręblu na chwilę, ale przy dużym mrozie znowu szybko zamarzną.

Do przygotowania lin i zabezpieczenia ich końców śrubami lodowymi dobrze jest wyznaczyć jedną osobę. Podział zadań i odpowiednie podejście do każdego działania zaoszczędzi nam sporo czasu. Jeśli każdy wie co ma robić i wie jak to zrobić to nasze nurkowanie zorganizujemy sprawnie i nie będziemy niepotrzebnie marznąć. Wiele razy na nurkowaniach Bestdivers wychodziły takie „kwiatki” typu brak rękawiczek do trzymania mokrej liny na powierzchni.
 

Normalne turystyczne nurkowania nie wymagają aż tylu działań związanych z przygotowaniem. Nurkowanie podlodowe wykonuje i przygotowuje zespół. Dwie osoby tutaj nie wystarczą. Zespół musi być dokładnie przygotowany i świadomy swoich zadań. Istnieje jeszcze obowiązek zabezpieczenia miejsca nurkowego, tak aby nikt przypadkowy nie wpadł do pozostawionej przez nas pułapki. Należy porządnie oznaczyć teren wokół przerębla. Najlepiej jest wrzucić do wody wycięte wcześniej bloki lodowe, a grubymi gałęziami wysoko wystającymi ponad powierzchnię lodu należy oznaczyć potencjalnie niebezpieczne miejsce.

Przy odpowiednim podejściu wszystkie te czynności będą świetną przygodą i dadzą nam dużo satysfakcji. Po kilku godzinach spędzonych na powietrzu będziemy zmęczeni, ale też w pełni usatysfakcjonowani, zahartowani. Obiad po takich nurkowaniach będzie smakował jak nigdy wcześniej.

 

Lista sprzętu do przygotowania nurkowania podlodowego:
 

  • piła mechaniczna — najpopularniejsze narzędzie do wycinania przerębla. Piła powinna być tak dobrana, aby jej ostrze było wystarczająco długie. Piła musi być zaopatrzona w blokadę i automatyczny wyłącznik.
  • siekiera — przydatna do wycinania przerębli w kilkunasto-centymetrowym lodzie, chociaż zazwyczaj powoduje rozpryskiwanie wody i lodu dookoła. Siekiera może być również przydatna do uwalniania przymarzniętego do lodu sprzętu lub bloków lodowych. Podczas pracy z siekierą należy zawsze nosić okularny zabezpieczające.
  • szufle i łopaty do usuwania śniegu wokół przerębli i z jego środka, usunięcia oleju po pile mechanicznej oraz do wyznaczania znaków na lodzie. Najbardziej praktyczne będą płaskie i szerokie szufle do śniegu.
  • śruby lodowe — duże bloki lodowe mogą być usuwane z przerębla za pomocą specjalnych tytanowych śrub. Przymocowane do kołowrotków śruby zabieramy także pod wodę.
  • 30 metrów jaskrawo-kolorowej liny dla par nurkowych (minimalny przekrój liny: 6 mm; polecany przekrój 12 mm - łatwiejsze do chwytania w rękawicach). Można używać pływającej (polipropylenowej) lub nie-pływającej liny. Używanie nie-pływającej liny może spowodować plątanie się jej w obiekty pod wodą lub zahaczenie o dno. Ponadto mają one tendencje do nasiąkania wodą co może się skończyć przymarznięciem jej do powierzchni lodu.
  • 60 metrów jaskrawo-kolorowej liny do asekuracji nurkujących
  • skrzynia lub torba, aby nie trzymać lin na lodzie
  • gumowe wycieraczki - dywaniki mogące służyć jako maty antypoślizgowe na krawędzi przerębna
  • karabinki - aluminiowe lub ze stali nierdzewnej, automatyczne lub zakręcane. Używanie dwóch przeciwstawnych automatycznych karabińczyków jest preferowane, ze względu na możliwość zamarznięcia karabińczyków wkręcanych (z gwintem).
  • sanki – przydatne podczas transportowania naszego sprzętu
  • porządna czapka i odzież termiczna
  • ciepła kurtka
  • dodatkowe okrycie (np. kurtka), które skutecznie chroni przed wiatrem
  • dwie pary rękawic (najlepiej z jednym palcem) na wypadek, gdy jedna zamoknie
  • druga para butów
  • dużo jedzenia oraz napojów (najlepiej napojów gorących i soków, można zrobić też np. grilla)


 

Przygotowanie sprzętu nurkowego i technika nurkowania pod lodem
 

Zimno jakie panuje podczas nurkowań podlodowych determinuje nam zwrócenie szczególnej uwagi na sprzęt nurkowy. Właściwy jego dobór może okazać się kluczem do udanego i sprawnie przeprowadzonego nurkowania. Tak jak samo przygotowanie naszego nurkowiska ma być profesjonalnym działaniem, tak samo poważnie potraktować należy nasz ekwipunek.
 

Zacznijmy zatem od skafandrów. Wcale nie jest tak, że pod lód wchodzić nie mogą osoby ubrane w mokre skafandry. Obecnie mokre skafandry są zupełnie inne a ich elastyczność, szczelne zamki czy odpowiednie zabezpieczenia powodują dużo mniejszy przepływ wody i wydłużają tym samym komfortowy pobyt pod wodą. Przy zastosowaniu suchych skafandrów najważniejsza sprawa dotyczyła będzie tego co założymy pod suchacza. Najlepsza jest oddychająca bielizna termoaktywna. Bieliznę należy traktować jako pierwszą warstwę zakładaną od razu na ciało. Mikropolar stosowany przeze mnie najczęściej jest lekkim a jednocześnie gęstym i ciepłym materiałem, który pozwala na utrzymywanie dodatkowego ciepła przy skórze. Zbudowany jest z wielu delikatnych włókien, pomiędzy którymi tworzą się ocieplające poduszeczki powietrza. Dzięki temu jest wyjątkowo lekki i miękki oraz zapewnia zrównoważony klimat ciała. Z naszego doświadczenia wynika, że najlepsza bieliznę produkuje firma Devold. Jest to bielizna z owcy szetlandzkiej. W ogóle nie absorbuje przykrych zapachów podczas gdy inne, syntetyczne dzianiny powodują, że już po jednym nurkowaniu wykrzywia nam nos. Na bieliznę zakładamy odpowiedni ocieplacz. Obecnie na rynku mamy ogromny wybór. Ważne jest również to, aby nie ubrać się zbyt grubo, tak aby móc normalnie się poruszać, nie czuć ucisków i dyskomfortu. Oczywiście jak zwykle odpowiednie doświadczenie pozwoli nam wypracować właściwy zestaw odzieży i zabezpieczeń.


Nurkowanie podlodowe
 

Automat oddechowy powinien być dostosowany do nurkowań w zimnych wodach. Tak naprawdę problem zamarzania automatów występuje w polskich wodach bez względu na porę roku. Na czym polega zamarzanie automatu? Otóż zachodzące w automacie oddechowym podczas jego pracy zjawiska rozprężania i dławienia (efekt Joule'a - Thompsona) powodują, iż w układzie redukcyjnym automatu oddechowego temperatura powietrza osiąga wartość ujemną. Bezpośrednim efektem  tego jest tworzenie się w przestrzeniach automatu kryształków lodu, które uniemożliwiają prawidłową pracę automatu poprzez stałe otwarcie, bądź zamknięcie przepływu czynnika oddechowego. Dlatego, aby w jak największym stopniu wyeliminować zjawisko zamarzania, musimy pod wodę zabrać automat spełniający europejską normę EN 250. Aby automat nurkowy mógł taką normę spełnić przeprowadza się 5-minuto test w temperaturze wody od 2 do 4 stopni Celsjusza na głębokości 50 metrów (ciśnienie otoczenia musi wynieść 6 bar). Kolejne parametry testu to cykl 25 oddechów na minutę (objętość jednego wdechu 2,5 litra) a przepływ gazu 62,5 litra/minutę. O dopuszczeniu automatu do nurkowań w warunkach zimnej wody decydują zmierzone podczas testu odpowiednie parametry.

 

Producenci sprzętu stosują następujące rozwiązania techniczne przygotowując dla nas automaty dedykowane do nurkowań w zimnych (poniżej 10 stopni Celsjusza) wodach:

  • pobieranie ciepła z wody i ogrzewanie czynnika oddechowego oraz elementów układu redukcyjnego. Stosowane są w tym celu materiały o dobrym przewodnictwie.
  • integracja gniazda zaworu z korpusem automatu. Ciepło wody pobierane przez korpus przekazywane jest do gniazda. Ogrzaniu ulega zarówno układ redukcyjny jak i przepływający przez niego czynnik oddechowy. Rozwiązanie charakteryzuje się wysoką sprawnością przekazywania ciepła oraz prostotą wykonania.
  • zwiększenie powierzchni wymiany ciepła czyli użycie radiatorów. Są to mosiężne elementy umieszczane najczęściej w pobliżu układu redukcyjnego.
  • grzałka Michalaka czyli dobry polski produkt, który jest właśnie radiatorem. Montowana szeregowo na wężu średniego ciśnienia, ogrzewa przepływające przez nią powietrze zmniejszając ryzyko zamarznięcia układu redukcyjnego drugiego stopnia. Poprzez wykonanie w korpusie grzałki szeregu długich, równoległych otworów (przez które przepływa powietrze), radiator charakteryzuje się bardzo dużą powierzchnią wymiany ciepła.
  • izolowanie od otoczenia komory wodnej pierwszego stopnia redukcji automatu oddechowego. Stosowanym najczęściej rozwiązaniem jest wypełnienie komory niezamarzającą substancją taką jak np. alkohol czy olej silikonowy. Po napełnieniu komory wodnej zostaje ona zamknięta dodatkowym, chroniącym przed wyciekami, elastycznym elementem, który przenosi sygnał o ciśnieniu hydrostatycznym niezbędny dla prawidłowej pracy automatu.
  • przestrzeń nad membraną sterującą wypełniona powietrzem ("komora sucha"), a sygnał o ciśnieniu hydrostatycznym przenoszony jest za pośrednictwem dodatkowego elementu (transmitera).

 

Zamarzanie układu redukcyjnego może wystąpić zarówno na pierwszym jak i na drugim stopniu automatu oddechowego. Zależy to od jego konstrukcji, techniki użytkowania oraz wilgotności powietrza. Źródłem wilgoci na drugim stopniu redukcji jest para wodna zawarta w wydychanym przez nurka powietrzu, woda przedostająca się przez ustnik do komory powietrznej oraz wilgotne powietrze pobierane z butli. Źródłem wilgoci na pierwszym stopniu redukcji może być woda wypełniająca komorę wodną lub powietrze pobierane z butli nurkowej.

 

Nurkowanie podlodowe

Pod lodem najlepiej nurkować z dwoma niezależnymi automatami. Doświadczenie pokazuje, że nie zawsze jest to możliwe, dlatego maksymalna długość liny nie powinna przekraczać 30 metrów, aby w miarę szybko wyciągnąć nurka z awarią automatu pod lodem. Jeśli nasz sprzęt jest już przygotowany, nie należy (zwłaszcza przy wietrze i sporym mrozie) oddychać przez automat, ani napełniać kamizelki. Robimy to dopiero w wodzie, w ostatnim momencie przed zanurzeniem.

Najczęstsze problemy zaraz po wejściu do wody to zamarzanie automatów i inflatorów, ale przede wszystkim nieprawidłowe wyważenie. Nie ma nic gorszego jak zbyt mała ilość balastu i konieczność dokładania go. Bez pomocy osoby na powierzchni mamy duży kłopot. Zbyt duża z kolei ilość balastu to zmęczenie i szybkie zużycie gazu, no i pewne zarycie się w dnie. Jeśli jesteśmy odpowiednio wyważeni zanurzajmy się z pełną kontrolą pływalności i starajmy się wyhamować nad dnem. Nurkowanie podlodowe warto podzielić sobie na dwa etapy. Zabawa zaraz pod taflą lodu, gdzie ćwiczyć można wykuwanie się czy wkręcanie śruby podlodowej. Tutaj trzeba jednak pamiętać, że najzimniejsza woda będzie bezpośrednio pod lodem. Druga część nurkowania to penetracja dna i toni wodnej z przemieszczaniem się po okręgu. Przy dobrej widoczności mamy gwarantowaną wspaniałą zabawę i niezastąpiony trening.

 

Należałoby jeszcze pamiętać o mniejszych elementach nurkowego ekwipunku takich jak noż i kompas. Nóż powinien być dość długi i wyposażony w linkę/sznurek w celu przełożenia na przegub dłoni. Kompas zabieramy pod wodę po warunkiem, że umiemy z niego korzystać.

 

Jeszcze słówko o fotografii podwodnej. Ci, którzy planują podczas pierwszego nurkowania podlodowego robić zdjęcia lub kręcić film, niech lepiej zostawią sprzęt w domu czy aucie. Atrakcji, ale tez kłopotów przy pierwszym zejściu jest tak dużo, że zwyczajnie możemy tego nie ogarnąć, a na dodatek zgubić lub uszkodzić sobie sprzęt.

 

Zatem zapraszamy na nurkowania podlodowe!

 

 

Galeria zdjęć:

 


 

Masz pytania?

Wystarczy, że do nas napiszesz lub zadzwonisz:
Bestdivers@bestdivers.pl
Tel. (+48) 601321557 / (+48) 698529073